Biuro Informacji Gospodarczej.

W Biurze Informacji Gospodarczej rejestrowane są osoby, które nieregularnie spłacają swoje zobowiązania i zalegają z opłatami. W biurze może nawey znaleźć się osoba z zadłużeniem na kwotę 200 złotych. Jednak w skali całego kraju na liście BIG-u lądują osoby, których zadłużenie wynosi średnio 3.675,00 zł. Osobami zadłużonymi są głównie osoby prywatne. Według danych z BIG-u w województwie małopolskim oraz wielkopolskim kwota średniego zadłużenia wzrasta już do kwoty 4100,00 zł. Nie warto więc jest lekceważyć drobne rachunki typu mandat, opłaty za media, czy rata za aparat fotograficzny. Nawet drobne zadłużenie może zamknąć nam drogę do uzyskania jakiegokolwiek kredytu. Wszystkie kredyty mogą być dla nas zablokowane, gdyż bank uzna, iż nie jesteśmy klientami wiarygodnymi, a nasze finanse nie są stabilne. BIG jest również biurem, które kreuje pozytywny wizerunek pożyczkobiorców. Otóż każdy zainteresowany może złożyć zawnioskować o zarejestrowanie informacji w biurze o reguralnym spłacaniu zobowiązań. Dzięki temu każdy bank na pewno spojrzy przychylniej na takiego klienta. Rejestr dłużników zawarty w BIG jest bardzo popularny i często wykorzystywany. Każdy sprzedawca oferujący sprzedaż ratalną na przykład sprzętu agd czy rtv, może zweryfikować, czy zobowiązania były terminowo spłacane. Tak samo będzie w przypadku zakupu abonamentu u operatorów telefonicznych. Jeśli w rejestrze będą same nieprzychylne informacje o nas, to z pewnością nikt nam nic nie sprzeda.

16.09.2010. 10:51

Portale społecznościowe - źródło informacji dla banków.

Zamieszczanie informacji na ostatnio modnych portalach społecznościowych, może okazać się dla nas zgubne. Otóż banki coraz częściej weryfikują dane osób, które wnioskują o kredyt. Analitycy bankowi badający zdolność kredytową mogą uzyskać mnóstwo wiadomości na podstawie profilu wnioskodawcy. Ludzie chętnie zamieszczają tam dane dotyczące ich rodziny, domu, posiadanych dóbr materialnych, a banki to chętnie wykorzystują. Mogą w ten sposób szybko i łatwo zwertfikować prawdziwość danych zawartych przez daną osobę we wniosku, jeżeli jest to tylko możliwe. Nie wszyscy jednak tak chętnie zamieszczają informacje na swój temat, a niektórzy w ogóle nie zakładają profili na portalach społecznościowych. Banki na buszowanie po portalach w celu szukania informacji o kliencie mają przyzwolenie Rekomendacji T. Jest w niej zawarty zapis, który mówi, iż osby badające zdolność kredytową są zobligowane do sprawdzania danych klienta w bazach danych, zarówno tych wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Tak więc banki chętnie z tego korzystają. Oczywiście nie jest to jedyne źródło informacji. Innym jest BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, gdzie można uzyskać wiadomości dotyczące historii kredytowej klienta. Ponadto banki często korzystają z informacji wypływających z rachunków osobistych klientów, a głównie operacji dokonywanych kartą płatniczą. W związku z tym, należy być niezwykle ostrożnym i nieujawniać informacji, które mogą okazać się mylące dla banków.

11.09.2010. 04:49

Jeden z banków obniża na jesień oprocentowanie kredytów mieszkaniowych.

Eurobank przygotował ofertę zwaną: Niski Procent. Jest to niezwykle atrakcyjna oferta i obecnie jedna z najtańszych spośród wszystkich oferujących kredyty mieszkaniowe. Eurobank proponuje w niskooprocentowanym kredycie marżę już od 1,3% przy 0 zł prowizji. Wysokość marży uzależniona jest od wielu czynników, między innymi, takich jak: historia kredytowa klienta, kwota kredytu, wysokość wkładu własnego, dochodów, wiek czy też rodzaj nieruchomości. W związku z tym, marża ustalana jest indywidualnie na każdego klienta i może kształtować się w przedziale od 1,3% do 3,4 %. Oczywiście można ją obniżyć przy zakupie dodatkowego produktu z banku. I tak na przykład przy zakupie ubezpieczenia na życie z ofert banku, marża może zostać obniżona o 0,3 %, przy założeniu konta internetowego - o 0,2 %, natomiast przy zdecydowaniu się na kartę kredytową - o 0,1 %. Łącznie klient może uzyskać upust na marży do 0,7 %. Upusty na marży można uzyskać w niezwykle prosty sposób. W ofercie Eurobanku można również otrzymać prowizję 0 złotych, ubezpieczenie na życie i od utraty pracy, finansowanie do 100 % oraz możliwość otrzymania dodatkowych pieniędzy na wykończenie domu, czy zakupionego mieszkania. Eurobank należy od jesieni 2009 roku do banków, które mogą udzielać kredytów preferencyjnych w ramach programu Rodzina na swoim. Również uczestnicy tego programu mogą skorzystać z promocyjnych warunków.

10.09.2010. 06:28

Kredyt walutowy a spread.

Nierozerwalnie z kredytem walutowym związany jest spread walutowy. Towarzyszy mu zawsze, a mimo to coraz więcej ludzi decyduje się na taką formę zobowiązania. Jak wynika z badań na koniec poprzedniego roku, a więc 2009, aż 2/3 kredytów hipotecznych wówczas zaciągniętych, stanowiło kredyty w walucie obcej. Klientów banków nie przeraża ryzyko walutowe, jakie ponoszą w związku z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Natomiast przyciąga ich niskie oprocentowanie, o wiele niższe niż przy kredytach w złotówkach. Spread to różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży waluty. Kurs kupna to cena waluty, jaką bank musi zapłacić, a kurs sprzedaży jest ceną, jaką musi zapłacić kredytobiorca odkupując walutę od banku. Tak więc ogólnie rzecz biorąc spread walutowy jest kosztem, jaki ponosi kredytobiorca przy spłacie poszczególnych rat kredytowych. Od 1 lipca 2009 rząd polski wprowadził jednak możliwość innej formy spłaty rat kredytowych, tak aby można ominąć płacenie spreadu. Klient może sam spłacać raty w walucie, w jakiej zostały one ustalone. Oczywiście walutę kredytobiorca musi nabyć we własnym zakresie i gdziekolwiek chce, nie musi być to bank. Może obserwować kursy walut i kupować je wtedy, kiedy będą najtańsze. Jest to dobre rozwiązanie dla oszczędnych, jednak w praktyce wiele osób z tego rezygnuje i zdaje się na bank. Taka decyzja jest spowodowana głównie brakiem czasu lub po prostu wygodą. Klient, który nie ma czasu na chodzenie po kantorach w każdym  miesiącu, aby kupić walutę, a następnie spłacić ratę w banku, woli, gdy bank robi to wszystko za niego. Taki klient dobrowolnie zgadza się na ponoszenie dodatkowego kosztu jakim jest spread.

 

 

09.09.2010. 09:55

Różnice pomiędzy kredytem a pożyczką hipoteczną.

Wydawać by się mogło, że kredyt i pożyczka hipoteczna to to samo. Jednak tak nie jest. Kredyt hipoteczny może być zaciągany na cel konkretnie związany z nieruchomością, a więc zakup, remont budowę czy przebudowę. W przypadku, kiedy planowany jest inny duży zakup, kredyt hipoteczny nie wchodzi w grę. Kredyty gotówkowe natomiast są bardzo wysoko oprocentowane, więc są nieopłacalne. A wzięcie około 100 tysięcy złotych na pożyczkę gotówkową jest niemożliwe. W takich przypadkach jedynym ratunkiem jest pożyczka hipoteczna. Ma ona wiele zalet, przede wszystkim niskie oprocentowanie. Jego wysokość zależy od banku, w którym jest udzielana, a kształtuje się na poziomie 8-10 %. Jak więc widać oprocentowanie jest prawie dwukrotnie niższe niż przy kredytach konsumpcyjnych. Oczywiście jest to możliwe, ponieważ przy pożyczce hipotecznej banki stosują zabezpieczenie na nieruchomości, dzięki czemu ryzyko związane z pożyczyniem pieniędzy klientowi jest dużo niższe. Niestety minusem jest konieczność dostarczenia bankowi takich samych dokumentów, jak przy kredycie hipotecznym. Bank musi mieć pewność, iż ma do czynienia z wiarygodnym klientem. Procedury z tą pożyczką również są podobne, jak przy kredycie hipotecznym. Również długo trzeba będzie czekać na decyzję banku o przyznaniu tego typu pożyczki. Jeśli chodzi o cel, na jaki można pożyczkę hipoteczną przeznaczyć, to zależy wszystko do kredytobiorcy. Nie musi to być nieruchomość jak w przypadku kredytu, ale i samochód, czy zagraniczna wycieczka. Jak więc widać, jest to niezwykle atrakcyjny produkt.

31.08.2010. 11:53